AutoMoto koziolek.pl

Nowy ford fiesta z werwą (2008-11-05)
Odważne linie mają przyciągnąć klientów

Zamiast kanciastych kształtów smukłe linie przyciągające wzrok. Na desce rozdzielczej dobre materiały wykończeniowe i supernowoczesna konsola centralna. Oto najnowszy ford fiesta, który właśnie zawitał do polskich salonów.

Gdy w ubiegłym roku pojawił się studyjny model verve, zastanawiano się ile z tego odważnego studium znajdzie się w produkcyjnej wersji fiesty. Jak się okazało, prawie wszystko. Krągłe linie, skośne przednie lampy zachodzące mocno na boki, tylne klo- sze umieszczone wysoko na słupkach i bardzo opływowe nadwozie, to znaki rozpoznawcze fiesty.

Podobnie jak wnętrze z charakterystyczną deską rozdzielczą, która była najbardziej zaskakującym elementem koncepcyjnego modelu verve. Otóż przyciski i pokrętła fabrycznie montowanego radioodtwarzacza przypominają miniwieżę połączoną z nowoczesnym telefonem komórkowym. Wszyscy docenią dobrej jakości materiały wykończeniowe użyte do wykonania deski i jej spasowanie. Uwagę przyciągają ładne zegary osadzone na dnie „narciarskich gogli”.

Nowa fiesta ma praktycznie te same gabaryty i ten sam rozstaw kół co poprzedni model. Wydaje się być jednak zdecydowanie większa i bardziej przestronna, ale w rzeczywistości jest lżejsza o 40 kg.

Nowa fiesta prowadzi się jeszcze lepiej niż poprzedniczka. Zawieszenie jest sztywno zestrojone i pozwala na szybsze pokonywanie zakrętów, co z pewnością ucieszy kierowców z odrobiną benzyny we krwi. Zachowano przy tym odpowiedni poziom komfortu, by pasażerowie nie narzekali na niezbyt równych polskich drogach. Chociaż w nowym modelu wprowadzono w pełni elektryczne wspomaganie układu kierowniczego (by osiągnąć niższe spalanie) to nadal dobrze „czuć” auto.

Miałem okazję poznać fiestę z benzynowym silnikiem 1.4 o mocy 96 KM, który wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Osiągi na miasto wystarczą aż za nadto, a w trasie nie będziemy zawalidrogą. Z kolei średnie spalanie będzie takie samo jak mocniejszej wersji silnika 1.25 (82 KM). O 0,3 l oszczędniejszy będzie 60-konny silnik 1.25 (potrzebuje 5,4 l na 100 km), ale rozpędzenie auta do setki zajmie prawie 17 sekund. Najmniejszym apetytem na paliwo mogą pochwalić się oczywiście diesle. Zarówno silnik 1.4TDCi (68 KM), jak i 1.6TDCi (90 KM) potrzebują średnio 4,2 litra oleju napędowego na 100 km.

Podstawowy model trzydrzwiowej fiesty z silnikiem 1.25 (60 KM) w wersji ambiente kosztuje 36 600 zł. Mocniejsza o 22 konie to wydatek o 2400 zł większy. Warto będzie jednak dołożyć 1500 zł do wersji trend. Wtedy w wyposażeniu standardowym oprócz ABS, czterech poduszek powietrznych, elektrycznego wspomagania układu kierowniczego, znajdą się także podgrzewane lusterka, elektrycznie sterowane przednie szyby oraz centralny zamek sterowany pilotem. W dodatku do wersji trend będziemy mogli dołożyć jeden z trzech pakietów promocyjnych. Za 3500 zł kupimy klimatyzację manualną, MP3 sterowany z koła kierownicy, zestaw głośnomówiący bluetooth i komputer pokładowy. Wtedy za auto z mocniejszym silnikiem 1.25 zapłacimy 44 tys. zł, a z motorem 1.4 45,5 tys. zł (wersja pięciodrzwiowa jest o 1000 zł droższa).

- Przyjęliśmy już zamówienia na kilka pierwszych fiest, zarówno tych tańszych, jak i najlepiej wyposażonych - mówi Edyta Jasińska, kierownik sprzedaży salonu Ford Nova. - Trudno przewidzieć która wersja będzie cieszyła się największą popularnością. Wszystkim natomiast podoba się stylistyka nowego samochodu.

Krzysztof Nalewajko, fot. autor

Na stronie www.kurierlubelski.pl znajdziesz więcej informacji motoryzacyjnych.

Komentarze:

Dodaj swój komentarz:
Podaj wynik równania: 3*3-3
Bardzo fajne małe ekonomiczne auto! Brawa dla Forda!
miszka (2008-11-06 10:59:21)
yhhhh jaki obrzydliwy
Morin (2008-12-02 10:31:36)
no co ty?? na tym zdjęciu rzeczywiście wyszedł nienajkorzystniej, ale wystarczy wejsc na jakaś galerię na serwisach motoryzacyjnych... nie mów... robi wrażenie.
maurycy (2008-12-04 20:34:30)
Szkoda że za urodą i jakością auta nie nadąża jakość lubelskiego serwisu FORDA!!!
CZARNY (2009-02-16 23:03:50)
UWAGA! auto-szrot Panieńszczyzna 11a - omijać to miejsce z daleka.... buractwo, chamstwo i brak słów, oglądałem części przed zakupem i o mało mnie nie pobili, stek wyzwisk itd.... OMIJAĆ Z DALEKA, z takimi ludźmi nie można zrobić żadnego uczciwego interesu, klient dla nich to śmieć i złodziej PANIEŃSZCZYZNA 11a w drodze na Warszawę i Jastków
UWAGA (2009-09-04 18:27:11)